Nowe schronisko dla bezdomnych zwierząt z Piekar Śląskich
Urząd Miasta rozwiązał umowę z poprzednią placówką w Bytomiu. Kolejnym krokiem stało się znalezienie kolejnego miejsca, gdzie można by przewozić psy oraz koty. Magistrat rozpoczął więc postępowanie. Okazało się, że wpłynęła tylko jedna oferta. Pochodziła od schroniska w Chełmku. Umowa została już podpisana.
Wady tego rozwiązania? Niestety, jest to dość daleko. 50 km i godzina jazdy. Jest też drogo. Znacznie drożej niż do tej pory. Zalety? Warunki dla zwierząt są bardzo dobre. Właścicielem schroniska jest lekarz weterynarii. To w miarę nowy obiekt, wszystko wygląda po prostu dobrze. Fajne, ocieplone budy. Są też ogrzewane kojce. Podgrzewane miski w kojcach, żeby woda nie zamarzła. Hit prawdziwy? Wybieg dla psów. Ogrodzone 1,5 hektara z wodą, w której mogą bawić się psy - wylicza Krzysztof Turzański.
Schronisko obsługuje obecnie 4 pracowników. Pomaga im 30 wolontariuszy. Niedawno odbyła się tam kontrola powiatowego lekarza weterynarii. Jak przekazuje Turzański, nie stwierdzono żadnych uchybień. Dodatkowo cieszy się dużą liczbą adopcji miejscowych podopiecznych.
Niezależnie od podpisanej dziś [11.02] umowy ze schroniskiem prowadzimy rozmowy z Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami o zapewnieniu psiakom opieki gdzieś bliżej Piekar Śląskich. Prowadzimy też rozmowy o możliwości budowy schroniska w Piekarach Śląskich, ale to się nie wydarzy z dnia na dzień - zapowiedział samorządowiec.
Powstanie "Przystań Futrzaków" dla zwierząt?
Dzisiaj, 18 lutego, piekarskiej społeczności została zaprezentowana nowa koncepcja. To tzw. "przechowalnia" dla psów i kotów, które nie muszą jeszcze trafiać do schroniska. Jak to ma działać?
Mówiłem już o naszym pomyśle - formalnie nazywa się to "Przechowalnią", ale nasz projekt to "Przystań Futrzaków". To pomysł na wstrzymanie wywozu zwierząt do schroniska na czas poszukiwania ich właścicieli lub nowego domu - tłumaczy Krzysztof Turzański. - Moglibyśmy dla zwierzaków stworzyć tymczasowe, ale niemal domowe warunki. W czasie kiedy pupil będzie bezpieczny - my będziemy mogli szukać domu - wyjaśnia.
Wstępne prace przygotowawcze już ruszyły. Na jakim są etapie?
Oglądaliśmy już specjalne kontenery, gdzie mógłby powstać "pokój" dla psa i "pokój" kotów. Celowo używam takiego sformułowania, bo chcielibyśmy, żeby to były warunki inne niż w schronisku. To ma być prawdziwa przystań. W takim wypadku schronisko to ostateczność - informuje Turzański.
Może Cię zainteresować:
Walentynki 2026 z czworonogami. W Piekarach Śląskich odbył się kolejny Spacer Kundelka!
Może Cię zainteresować: