Kocie Górki

Kocie Górki na granicy Piekar Śląskich i Radzionkowa. Kiedyś przemysł, dziś rządzi tam natura

Na terenie Górnego Śląska, niemalże na każdym kroku widać przemysłowy charakter regionu związany głównie z jego przeszłością. Wiele miejsc, zostało trwale zniszczonych przez działalność górniczą. Są jednak takie zakątki, które z czasem pokonały zapomnianą już w danym miejscu dawną ingerencję człowieka. Tak jest na terenie Kocich Górek. To niezwykłe, nie tylko z punktu widzenia natury miejsce, leży na granicy Piekar Śląskich i Radzionkowa

Rozwój górnictwa

Działalność przemysłowa na Katzenbergu (tak nazywano kiedyś ten rejon) rozpoczęła się już w XIV wieku. Kilka stuleci później, metodą odkrywkową, zaczęto wydobywać tam żelaziak brunatny, którego złoża leżały nawet do 8 metrów pod ziemią. Wyniesiony, niepotrzebny towar zostawiano na miejscu, w pobliżu wydobycia. W XIX wieku, prace rozpoczęła również kopalnia Katzenberg, która w dużej mierze, razem z radzionkowską hutą Łazarz przyczyniła się do dzisiejszego ukształtowania terenu Kocich Górek. Działalność przemysłowa zakończyła się dopiero przed II wojną światową.

Siła natury

Na Kocich Górkach, gołym okiem widać postępujący proces sukcesji ekologicznej. Ostatnia ingerencja człowieka miała miejsce w latach 60. XX wieku, kiedy to nasadzono na terenach rzędy topoli balsamicznych. W licznych dołach, warpiach, rowach, stożkach, pagórkach, a nawet płytkich jaskiniach - spotkać można chociażby chronione wielkokwiaty, buławniki mieczolistne, czy kruszczyki. Chronione ptactwo takie jak gąsiorek czy myszołów, oraz zagrożony wyginięciem pająk tygrzyk paskowany czy rzekotka drzewna. Teren Kocich Górek to miejsce idealne do badań form ukształtowania ziemi. Zaprzestanie przemysłu spowodowało rozwój licznych procesów egzogenicznych takich jak wietrzenie fizyczne czy chemiczne, ruchów masowych i deniwelacji terenu. Znajdują się tam również siedliska hydrogeniczne takie jak niewielkie oczka wodne czy szuwary. 

Ucieczka od cywilizacji 

Choć z miasta jest tu bardzo blisko, już po kilku minutach wycieczki w głąb pagórków, można w pełni odetchnąć i poczuć bliskość przyrody. Najprościej dojechać tam rowerem od strony Kopca Wyzwolenia, w górę, w kierunku Księżej Góry (należy odbić w lewo), jadąc z Piekar Śląskich ul. Pod Lipami, po przejechaniu skrzyżowania z obwodnicą, należy zapuścić się w tereny po prawej stronie. Łatwy dojazd rowerem lub pieszo także od strony Rojcy. Kocie Górki to idealne miejsce na piknik (pod warunkiem sprzątania po sobie!), odpoczynek czy wycieczkę rowerową. Zwolennicy mocnych wrażeń lubią rozjeżdżać teren na motocrossach czy quadach, co może niszczyć ciszę. Działacze ekologiczni walczą, by teren mógł stać się miejscem użytku ekologicznego. 


Kocie Górki

czytaj dyskusję

zobacz również:



Polecamy: